Zdjęcia ślubne jakie wykonuję określić można jako reporterskie.
Zarówno ceremonię ślubną jak i weselne zabawy robię "z marszu". Przy fotografii reporterskiej fotograf pozostawia rzeczywistość taką jaką jest. Dokładnie w ten sposób jest i w przypadku moich zdjęć ślubnych.
Inaczej podchodzę do tematu zdjęć plenerowych. Zasadniczo sama postać zdjęć plenerowych wymusza ingerencję w otoczenie. By jak najlepiej przedstawić młodą parę korzystam z wielu możliwości jakie daje nowoczesna technika. Np. doświetlam cienie blendą (czasami flashem)
W najbogatszej wersji moich usług proponuję zatrudnienie mojej osoby na cały dzień. Takie fotograficzne zlecenie obejmuje np. przygotowania do ślubu, błogosławieństwo, ślub, wesele lub przyjęcie ślubne, plener.
Niestety, nie daję takiej gwarancji. Zakładam że robiąc określoną ilość zdjęć znajdziecie Państwo zdjęcia które spodobają się każdemu. Daję za to gwarancję na wykonanie zdjęć plenerowych... bez względu na pogodę.
Posiadam dwa nikony (D300 i D100) z kompletem obiektywów i solidną lampą błyskową. W razie konieczności dźwigam statyw i torbę z pełnym ekwipunkiem (filtry, dyfuzory). W plenerze korzystam z prześcieradła (koca) i blendy rozpraszającej i odbijającej (srebrna i złota)
Staram się by nie trwała dłużej niż dwie godziny. Wykonuję najchętniej dzień lub kilka dni po ślubie. Brak stresów związanych z pośpiechem i wyglądem sprawia że jest to opcja jaką preferuję. W przypadku załamania się pogody, proponuję wykonanie zdjęć plenerowych w kolejnym dogodnym dla młodych terminie.
Miejsca jakie preferuję to starówka warszawska, ogrody botaniczne (lublin, warszawa), otwarta przestrzeń w każdym innym miejscu.
Ustalany zawsze indywidualnie. Utarło się jednak że pracuję do oczepin i tortu. Zasadniczo sam proponuję takie rozwiązanie. Młodzi często chcą się mnie pozbyć tuż po pierwszym tańcu, ale propozycja sfotografowania gości weselnych bawiących się na przyjęciu jeszcze nigdy nie spotkała się z odmową.
W głównej mierze uzależniony jest od młodej pary. Zdjęcia wystawiam po tygodniu od ślubu (wstępna obróbka zdjęć, opcje). Po tym czasie wszytko jest już w waszych rękach. Selekcję zdjęć proponuję wykonać na spokojnie. Proponuję tydzień. Kolejny tydzień to kopiowanie zdjęć, ewentualne korekty i oprawa w albumy (dwa trzy tygodnie)
Oczywiście. W epoce zdjęć cyfrowych zdjęcie koloru z fotografii nie stanowi problemu. Zrobić to można na kilkanaście sposobów. Dodatkowo proponuję zdjęcia ślubne w sepii.
W warszawie i promieniu 50 km od warszawy nie doliczam dojazdu. Koszt dojazdu liczę z każdej setki kilometrów i zależy od aktualnego kursu po jakim chodzi gaz, benzyna lub olej napędowy. W zależności od tego czyim autem jeżdżę ;)
Do kosztów doliczyć proszę również koszty związane z noclegiem. W przypadku 50 km raczej nie zasnę. Powyżej jednak może być ciężko. Cały dzień zdjęciowy jest naprawdę wymagający i męczący (choć dla mnie osobiście sesja zdjęciowa to szczera i czysta przyjemność)
Wszystkie zdjęcia podlegają obróbce. Korekcja barw i ewentualne wyostrzanie fotografii dotyczy wszystkich zdjęć ślubnych, również tych które zobaczyć można na stronie internetowej.
Zdjęcia które zobaczyć można w albumie dodatkowo poddawane są obróbce polegającej na doświetlaniu zbyt mocnych cieni.
Pewnie że tak. Wykonanie zdjęć przed ślubem (nawet kilkanaście miesięcy) z pewnością dostarczy wrażeń w czasie samej sesji jak również po kilkudziesięciu latach przy których wspominać będziecie beztroskie lata ;)
Poza tym sesja narzeczeńska ma swoje dodatkowe atuty. Mamy okazję poznać się lepiej i sami w czasie samego ślubu czy pleneru będziecie czuć się bezpieczniej i bardziej komfortowo przed obiektywem.
Standardowo wykonuję zdjęcia ślubne na błyszczącym papierze. Format jaki popieram to 13x18 (minimalne) i 15x21. Większy format sprawia lepsze wrażenia wizualne, ogląda się je wygodniej.
Praktycznie wszystkie zdjęcia jakie wykonuję kopiowane są do formatu 15x21 (błysk)
Ilość odbitek jest do ustalenia.
Z całego dnia plenerowego jest to z reguły 60 wybranych ujęć.
W przypadku tylko ślubu 24 ujęcia. Podobnie w przypadku chrztu czy komunii.
Zdecydowanie nie polecam własnoręcznego wyklejania zdjęć ślubnych do albumów. Albumy w których umieszczam wasze zdjęcia ślubne są najwyższej jakości. Pochodzą od sprawdzonych (również przeze mnie) producentów. Zakres jest bardzo szeroki. Od wesołych i kolorowych dla dzieci po poważne i stonowane dla osób ceniących sobie solidność i klasę.
Kwestia dogadania. Negocjować można wiele, od ilości oddawanych zdjęć, po czas pracy fotografa :) Jednak nie polecam zbyt daleko idących oszczędności. Jako fotograf mam do opłacenia podatki, stale aktualizuję zestaw posiadanego sprzętu fotograficznego. Korzystam z najlepszych usług firm trzecich dla zapewnienia najwyższej jakości zdjęć które trafiają w Wasze ręce. Zdjęcia więc muszą trochę kosztować...
Praktycznie cała Polska. Najczęściej jednak zdjęcia ślubne wykonuję na terenie Warszawy, Zamościa i Lublina. Dotyczy to również województw w których owe miasta się znajdują.
Poza tym miałem przyjemność wykonywać zdjęcia ślubne i ślubne plenery w Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Bydgoszczy, Elblągu i... w Bieszczadach :)
Czy to w przypadku ślubnych sesji, czy chrztu i komunii, konieczne jest zarezerwowanie terminu. Najlepiej jak najwcześniej. Kalendarz niestety nie należy do rozciągliwych, a ilość wykonywanych uroczystości (zwłaszcza w przypadku wykonywania zleceń w różnych miastach) ograniczona z reguły do jednego w ciągu dnia. Proponuję więc zarezerwować termin jak najwcześniej.
Rezerwacja terminu polega na wpłaceniu zaliczki. W przypadku chrztu jest to 100zł, w przypadku ślubu 200zł. Chętnie przyjmuję całą kwotę, niestety nie zdarza się to tak często jak bym chciał :|
O wpłaconą zaliczkę pomniejszana jest kwota ustalona w umowie.
Proponuję kontakt telefoniczny lub mailowy. Dane na samym dole, lub w zakładce kontakt...
Dla polepszenia atmosfery, bardzo proszę o zwracanie się do mnie po imieniu. Marek, tak brzmi moje imię i proszę z niego korzystać. Zdecydowanie wygodniej i sprawniej przebiega wówczas praca nad sesją plenerową. O to samo proszę w drugą stronę. Ciągłe powtarzanie proszę pana, proszę pani, świadkowo, świadku sprawia że sami zaczynacie rechotać po pierwszej godzinie...